10/19/2014

My First Lookbook


English version below!


Ostatnio intensywnie pracowałam nad pewnym projektem. Chciałam w końcu dokończyć to, co zaczęłam robić, ale brakowało mi... odwagi? :) Gdy teraz o tym myślę, moje obawy wydają się być zupełnie nie na miejscu i już nie mogę się doczekać podzielenia się z Wami nieperfekcyjnymi efektami mojej pracy!
Nagrałam LOOKBOOK. Bardzo minimalistycznie, bardzo prosto, w chłodnych niczym jesienne wieczory barwach :) Edycja, przycinanie, przygotowywanie wszystkiego wessało mnie na 2 ostatnie tygodnie (kto by się spodziewał, że przygotowywanie filmików jest tak czasochłonne?!) i teraz czas na pokazanie efektu :)

...

Hello CutiePies!


I have been working intensively for the last 2 weeks. I wanted to finally finish my project I have been always dreaming to get done, but I was lacking of... courage? Nah, I've just been in my comfort zone I finally need to get out from! 
Now, as I moved to the UK, started the 3rd year at my Uni, motivated and fresh I am here to proudly present you the imperfect result of my efforts. Editing, adjusting, preparing and all took place literally sucked me for over the past 2 weeks and now I can proudly present you the result.

But what is this?
I have recorded a Lookbook. My 3 favourite, autumnal outfits presented in a very simple way (minimalism, cold colours, simplicity... just the way I like it!). I hope you like it as a new form of sharing things I am doing.
Tum dum dum dum! Here it is!
My first LOOKBOOK. Go give it some love.




love you.
claudia

10/12/2014

Autumn-ish Glasgow, 11/10/14




The thing I love the most about autumn is its colors.
Today I took a lovely walk around a posh area in Glasgow, Scotland. 
All I need now is a liquorice tea, tartan blanket and... maybe a wee Scottish gentlemen? :)
x










I was wearing:
bag Mohito / flatforms Vagabond / skirt Primark / transparent top H&M / jacket H&M


9/30/2014

Trip to UK: Troubles at the beginning!



English version below!!!

Po wielogodzinnym planowaniu, pakowaniu i organizowaniu się w końcu nastał ten dzień. Wyjazd do UK na na kolejny rok studiów to wyzwanie, ale też - mam nadzieję - wiele nowych możliwości. Tym razem nie będzie to już Erasmus, tylko regularne studia, skutkiem czego konieczny był ogromny dla mnie krok - znalezienie sobie prawdziwej pracy. Wizja rozmowy kwalifikacyjnej po angielsku trochę mnie przerażała, ale udało się! Powiem szczerze, że jestem dumna z własnej organizacji w tym roku - w zeszłym roku pakowałam się w noc przed wylotem (skrajna prowizorka głupota) :)

Wszystko zaczęło się niewinnie.
Przed wylotem spędziłam uroczy wieczór w Warszawie. Panie z easywaxing.pl zadbały nie tylko o mój manicure, ale też o samopoczucie przed wylotem. Ponieważ nie udało mi się znaleźć mieszkania z Polski (ryzyko bycia zrobionym w tak zwane bambuko było zdecydowanie za duże), postanowiłam lecieć do Szkocji w ciemno i szukać perfekcyjnego miejsca dla siebie będąc już w Glasgow, mając możliwość obejrzenia nieruchomości przed wynajmem.

Co się okazało?
Otóż okazało się, że szybkie znalezienie mieszkania jest... niemożliwe. Dosłownie. Panie z agencji nieruchomości kręcą, lawirują, zasypują formalnościami... Reklamują mieszkanie na stronie internetowej, po 2 godzinach  Z tego właśnie zamieszania wniknęła mała przerwa w blogowaniu - jeśli jesteście ze mną na Facebooku, wiecie, że życie w UK ma jednak swoje dobre strony ;)

BARDZO Wam dziękuję za te kilka miłych wiadomości, które dostałam podczas nieobecności na blogu - miło mi, gdy do mnie piszecie, bo wiem, że tam jesteście i że to co robię ma sens. Dziękuję :)



Back on track!

After a wild lot of hours of planning, packing and stressing out, the day has finally come. I left to Glasgow, the capital of Scotland, to complete another year of my studies at the university. This time it's a big deal - it is not going to be as easy as Erasmus: I will have to care not only about my classes, but also about a real job (feels like I was entering adulthood, right?! So creepy) I know, it's a little crazy to leave without a certain place to stay, but... how can I really accept something without visiting it at first? Flat hunting turned out to be extremely difficult and I'm still struggling to find something suitable. I'm excited, but also unsure - I got to get out of my comfort zone again ;) 
Can't wait for what the future brings! 


By the way, thank you guys for the few messages I've received in the last days - it is really heart-warming to know that what I am doing is not pointless and that I have supporters among you - my lovely Readers.
Thank you.


;)
Advantages of living in the UK :)

Trzymajcie za mnie kciuki!
Wish me luck!

8/31/2014

September in B&W



Pogoda zmusza nas do sięgnięcia po cieplejsze ubrania, ja jednak dzisiaj zabieram Was jeszcze raz w cieplejsze klimaty :) Połączenie butów sportowych z eleganckim strojem jest bardzo popularne w tym sezonie i nikogo już nie szokuje. Mnie, jako zwolenniczkę komfortu na co dzień zdecydowanie ten trend przypadł do gustu i szybko stał się moim ulubionym. Uwielbiam połączenie elegancji i sportu, tym bardziej w street-fashion.
Mam na sobie białą, rozkloszowaną spódniczkę z grubszego materiału, do tego dobrałam głęboko wyciętą po bokach bluzkę i moją ulubioną parę Nike AirMax90. Powstał bardzo wygodny i glamour zestaw na każdą okazję. Pisałam wcześniej, że jest to raczej propozycja na cieplejsze dni, ale niekoniecznie: jeżeli narzucimy na siebie ramoneskę lub prosty, oversized-owy blazer i założymy kryjące, czarne rajstopy (lub urocze czarne zakolanówki), set stanie się typowo jesienny. 
Chciałabym życzyć wszystkim szykującym się jutro do szkoły udanego początku roku i samych sukcesów, a całej reszcie po prostu udanego poniedziałku :)




As the weather changes like crazy recently and we're somehow forced to start wearing cosy clothes, I would like to show you once again a summerish set to warm-up the atmoshphere. A combination of sporty sneakers worn with elegant outfit became very popular on the streets lately. As a big fan of comfy, casual sets, I immediately loved the trend and it became one of my favourites. I love to combine chic and comfort, especially in my casual outfits.
I am wearing a white mini-skirt made of a thick fabric, a black shirt and my favourite pair of black Nike AirMax90. As mentioned before, it's rather suitable for warmer days, but you can easily adjust it and create a fall outfit - just combine it with a black leather jacket or a simple, oversized blazer and top it with thick, black thighs, or a pair of lovely over-knee socks :)
I would like to wish every one starting school soon an easy start and every success, and to the rest of us: have a lovely Monday <3 xx










H&M / Nike


8/28/2014

Coffee + coconut: Autumn skincare


Jesień zbliża się wielkimi krokami, dni stają się coraz chłodniejsze, a ja - jak co roku - popadam w mini-depresję za każdym razem, gdy spoglądam za okno :) Kompletowanie cieplejszej garderoby na ten sezon na pewno poprawi humor niejednej z nas, ale warto też pamiętać o odpowiedniej pielęgnacji skóry, która jest naszą wizytówką. Zdrowa, promienna cera i odpowiednio nawilżone ciało zawsze dobrze świadczą o kobiecie i komunikują światu, że potrafimy o siebie zadbać, jesteśmy wyspane i mamy czas na codzienną pielęgnację.

Długo poszukiwałam idealnego kosmetyku nawilżającego po dwóch miesiącach intensywnego wystawiania skóry na słońce. Nie bez znaczenia był dla mnie też zapach i opakowanie produktu (jemy i kupujemy oczami :). Ostatnio trafiłam na naturalny i niezbyt popularny w Polsce, produkowany w mroźnej Kanadzie Jealous Body Scrub. Jest to peeling z samymi naturalnymi dobrociami w składzie (tylko naturalne składniki, żadnej chemii, generalnie bardzo przyjemna mieszanka :) Wczoraj NARESZCIE dostałam moją paczkę z Kanady i od razu przetestowałam kosmetyk.



Pierwsze co pozytywnie zaskakuje przy otwarciu to naprawdę intensywny kawowo-kokosowy zapach. Używamy scrubu wcierając 2-3 garstki w skórę całego ciała i tak zostawiamy na 10 minut. Po spłukaniu moja skóra była gładka, nawilżona i pachnąca kawowo-kokosowo... Myślę że to mój hit na jesień w kategorii peelingowania skóry, tym bardziej, że jedno opakowanie (wg strony internetowej) wystarczy na pół roku :) Cena produktu podana jest tutaj [KLIK








Tymczasem na YouTube: już wkrótce na moim kanale haul kosmetyczny! Póki co zapraszam na poprawiający humor Challenge z Oliwką :) Miłego oglądania!



8/25/2014

OOTD: Classy at school: back to black



Powrót do klasyki :) Gdybym miała wskazać regułę modową dla każdej kobiety, powiedziałabym: Miej w swojej szafie choć jedną czarną, prostą sukienkę. I nie chodzi tu o powtarzanie frazesów - ten niepozorny element ubioru zapewnia efektowny efekt bez wkładania wysiłku w komponowanie outfitu. I nie ma tu znaczenia, czy idziemy do szkoły, pracy, czy na ważne spotkanie. Jak uniknąć efektu nudziary? Trudno o niego w przypadku takiej klasyki, bo nawet czarne szpilki, czarna kopertówka i czarny żakiet stworzą elegancki, bezpieczny zestaw, a ubarwienie czarnej sukienki akcesoriami na luzie nada jej unikalnego, "naszego" charakteru i sznytu. Do sukienki dobrałam białe, klasyczne trampki i czarny, skórzany plecak, o którym pisałam już w poprzednim poście [ KLIK ] - świetny outfit na co dzień gotowy.





Back to black, back to basics :) If I were to indicate a rule for all fashionable women, I would say: every single one should have at least one little black dress in her closet. It's the simplest and most classy solution whenever you're not sure what to wear. It's suitable for basically every occasion, you won't be overdressed and you'll stay classy. But hey, how to avoid becoming boring? You won't, unless you try really hard (even combining a nice black dress with black heels, black clutch and black blazer might look dope if you play it well (depends on the particular clothes and accessories you choose). Putting on your black dress on you is a simple receipt to look good without any effort. You know me - I ain't putting no heels on ;) Classic pair of white Converse and leather backpack I mentioned in the last post [ KLIK ] totally make the look and I don't need anything else to feel classy and special. 









h&m / converse

A jak Wy nosicie czarne, proste sukienki? Szalejecie z dodatkami czy klasyka górą? :)


8/22/2014

OOTD: First day at school outfit idea #kawaii



Lato to najszybciej mijająca pora roku :( Ochłodzenie, jak co roku, przyszło zdecydowanie za szybko i niespodziewanie. Moim sposobem na poprawę humoru są:
a) domowe smoothies (często pokazuję moje tu)
b) jesienne stylizacje, przy których mamy większe pole do popisu, niż w przypadku letnich
Tak. Jesień to cudowny czas na odkrycie swojego stylu. Skórzane botki, bluzy oversize, ciepłe tkaniny... Uwielbiam czerpać jesienne inspiracje od serialowej Blair z "Gossip Girl" - akcja serii toczy się często właśnie w szkole, a stylizacje zachwycają klasą i prostotą. Uczennice amerykańskich college'ów zdecydowanie wiedzą, jak się ubrać ;) Pierwszą okazją do zaprezentowania się w nowej odsłonie jest na pewno dla wielu moich Czytelniczek właśnie początek września - zaszalejcie ze strojem, pokażcie swój styl (ale zachowajcie umiar i klasę - to jednak szkoła :) ), a gwarantuję, że będziecie się czuły wyjątkowo i początek roku nie będzie Wam straszny.

Mam na sobie rozkloszowaną, krótką sukienkę z grubszego materiału, na nią nałożyłam oversized'ową bluzę (tutaj) - uwielbiam "tonąć" jesienią w ciepłych swetrach :) Plusem góry są pikowane rękawy i napis 'NEW YORK' - nie napiszę jak bardzo chcę tam jechać, bo i tak nie uwierzycie :) Do tego noszę białe trampki i czarny, skórzany plecak, który będzie na pewno moim wiernym towarzyszem w tym sezonie. 




Summer came past too fast this year (as always). What I do to cheer myself up is:
a) preparing home-made smoothies (that usually appear here)
b) choosing my autumn outfits which let me to use my creativity more ofter than during summer
Yes. Autumn is a wonderful time to discover your own style. Leather boots, oversized sweatshirts, warm fabrics... My big autumn inspiration is Blair: the Gossip Girl ;) Action of the popular TV series takes place in New York City and I usually get hyped by chic and simplicity in the main characters' outfits. American college students clearly know how to dress up ;)
I'm wearing short dress made of a thick fabric and super cosy oversized sweatshirt (here) - I love to 'sink' in big jumpers on colder days :) The big advantage of the blouse are the quilted sleeves + a big 'NEW YORK' inscription on it - I don't think I would manage to tell you guys how much I want to go there - you won't believe me anyway :) White, classic sneakers and black, leather backpack will be certainly a good company during the first days of school :) BTW, I was quietly aiming to make this outfit just a bit kawaii - was I successful? ;)





 h&m / converse

A Wy macie już stylizację na pierwszy dzień szkoły? :)

PS. Kto jeszcze nie widział, zapraszam na mojego vloga, w którym występuję razem z moją małą siostrą :) KLIK